################3#
retrospekcja#####################
Delikatnie przejeżdżał pięścią wzdłuż
wewnętrznej części mojego przedramienia, a gdy dotarł do mojej dłoni, splatał
nasze palce. I wtedy moje motylki w brzuchu dostawały ADHD. Tak mocno go
kocham. Nie wiem co bym bez niego zrobiła. Kochałam go. Zastanawiałeś się
kiedyś jak to jest stracić coś tak cholernie ważnego, że gdy ci tego brakuje,
czujesz wszech ogarniającą Cię pustkę?
Czy kiedykolwiek pomyślałeś jak czuje się osoba,
która w jednej chwili traci cały swój świat?
Jakkolwiek banalnie to zabrzmi, ważne dla Nas osoby
tworzą nasz mały świat, nasz bezpieczny azyl, w którym możesz się ukryć podczas
groźnego kataklizmu, kiedy grozi ci niebezpieczeństwo.
Wystarczą sekundy aby Bóg mógł odebrać Nam wszystko
co kochamy.
Jeden moment, jedna sekunda i odchodzi osoba, dla
której jesteś w stanie zrobić absolutnie wszystko, osobę, która jest jak
latarnia morska prowadząca wasz statek do portu.
Wskazuje właściwą drogę, a ty nią podążasz wiedząc,
że była to właściwa decyzja.
Sprawia, że na twojej twarzy pojawia się uśmiech, a
każdy następny dzień jest lepszy od poprzedniego.
Może to jest właśnie miłość? Nigdy nie
zastanawiałem się nad znaczeniem tego słowa. Czym ona tak naprawdę jest? Stanem
duszy? A może tylko niedorzecznym uczuciem, które znika tak szybko jak się
pojawiło? Może czasem warto zrobić wyjątek dla tej jednej osoby i podarować
swoje serce, pozwolić wejść do jego wnętrza aby poczuła się bezpieczna? Żeby
wreszcie poczuła, że tutaj jest jej miejsce na Ziemi. Ale ja go straciłam.
######################## koniec retrospekcji###########################
A teraz co? Stoi przede mną i nie wie co
powiedzieć. Przeprosi mnie? No gdzie. Szanowny Pan Lean nigdy nie użył słowa
przepraszam. Chociaż tak bardzo mnie zranił.
-Spotykamy się znowu Panno Pelchen.- odezwał się
pierwszy - Zmieniłaś się przez te 3 lata.
-A Ty
nigdy nie przestaniesz być zimnym skurwysynem. Zostawiłeś mnie.
-Oj mała, nie piepsz,
że Ci się nie podobało, gdy byłem twoim dominatem. Od zawsze lubiłaś sex… Nie
zależnie z kim…
-Pierdol się Lean!- I poszłam w drugą
stronę. Nie odwracałam się za siebie, żeby uniknąć jego wzroku, lecz jednak
uczucia wygrały. –A żeby Ci beza opada! Ty piepszony dominacie. Zakochałam się
w Tobie, ale ty co? Gówno. Zabrałeś mi moją godność! To przez Ciebie nauczyłam
się być taką suką! Nienawidzę Cię!
-Pola, Pola, Pola. Taka niewinna (XD), zapomniałaś już jak
to jest się ru*h*ć ze mną?
-A żeby Ci się konfitury zepsuły! – i pobiegłam cicho
popierdująć.
**************************************************************************
Przepraszam, że tak zjebałam rozdział, ale mam c*uj*wy humor :C
Dowiedziałam się że będę na zlocie <3 <3 skacze z radości <3
KC Was i Polę<3
PS. Jesteście kochani dziękuję Wam za taką liczbę wyświetleń :)))