niedziela, 30 listopada 2014

Rozdział kurwa 5

Biegłam i biegłam tak, z myślą że gdzieś za mną jest YL, odwróciłam się, ale go nie było. Zaczęłam bardziej płakać, nie wiedziałam co robić. Odwróciłam się gwałtownie gdy nagle zza rogu wyjechał samochód, który mnie potracił. Czułam wtedy straszny ból.  Taki ból że lol. Leżałam cała we krwi, osoba która mnie potrąciła to był YL, myślał że to tylko sen ale to była jawa. 

Otwierałam oczy z wielką trudnością. Miałam przed sobą rozmazany widok, lecz widziałam przed sobą 3 postacie. Po chwili mogłam zobaczyć YL, Olka i Michała. O  nie. Udawałam że nadal śpię.
Przyszedł lekarz i w końcu mogłam pokazać, że się obudziłam.
-Gratuluje panno Pelchen! Za 4 miesiące zostanie pani szczęśliwą matką trojaczków!
-CO?- wyjęczałam.
-Gówno. Przecież mówię idiotko że w ciąży. LOL. - Powiedział lekarz po czym wyszedł. 
-Zajebiście tylko który jest ojcem?? lel- Zamknęłam oczy i usnęłam.

Obudziłam się w swoim łóżku. 
-Co ja tu kurwa robię?
- Leżysz?- i dopiero się zorientowałam, że nie jestem sama w pokoju, bo słowa należały do mojej matki. Wstałam i podeszłam do lustra. Mój brzuch był ogromny. Dopiero po kilku momentach przypomniałam sobie o ciąży. Ale przyszedł mi do głowy pewien "mądry pomysł"...
*************************************************
Po pierwsze chce podziękować mojej kochanej Weronice która mi pomogła z rozdziałem. Po drugie, przepraszam ze tyle czekaliście. Po trzecie Kc. 

2 komentarze: