Otwierałam oczy z wielką trudnością. Miałam przed sobą rozmazany widok, lecz widziałam przed sobą 3 postacie. Po chwili mogłam zobaczyć YL, Olka i Michała. O nie. Udawałam że nadal śpię.
Przyszedł lekarz i w końcu mogłam pokazać, że się obudziłam.
-Gratuluje panno Pelchen! Za 4 miesiące zostanie pani szczęśliwą matką trojaczków!
-CO?- wyjęczałam.
-Gówno. Przecież mówię idiotko że w ciąży. LOL. - Powiedział lekarz po czym wyszedł.
-Zajebiście tylko który jest ojcem?? lel- Zamknęłam oczy i usnęłam.
Obudziłam się w swoim łóżku.
-Co ja tu kurwa robię?
- Leżysz?- i dopiero się zorientowałam, że nie jestem sama w pokoju, bo słowa należały do mojej matki. Wstałam i podeszłam do lustra. Mój brzuch był ogromny. Dopiero po kilku momentach przypomniałam sobie o ciąży. Ale przyszedł mi do głowy pewien "mądry pomysł"...
*************************************************
Po pierwsze chce podziękować mojej kochanej Weronice która mi pomogła z rozdziałem. Po drugie, przepraszam ze tyle czekaliście. Po trzecie Kc.
o nie kocham cie, może kazde z trojki ma innego ojca????
OdpowiedzUsuńCii... Bo się wyda <3
Usuń