niedziela, 23 listopada 2014

Rozdział kurwa 3

-Michał wstań. Przepraszam Cię, ale większość Piczek wybrały, żeby powiedzieć nie. Naprawdę Cię kocham, ale internet nigdy nie kłamie. Zostańmy przyjaciółmi. – widziałam w jego oczach łzy. Po prostu wstał i sobie poszedł. Wzięłam na ręce mojego Kota i poszliśmy do domu.
 W domu włączyłam komputer i weszłam na Omegle. W sumie jak zwykle. Już miałam wpisywać tag mój i Michała, ale przypomniałam sobie o zdarzeniach z przed kilkunastu minut. Więc zamiast marnować się przy internecie, poszłam do kuchni. Otworzyłam lodówkę i nie wierzyłam oczom. Nie było szynki. NO KURWA NIE BYŁO SZYNKI. Pobiegłam do pokoju, i rzuciłam się na łóżko. Skuliłam się w tak zwany kłębek i włączyłam smutne piosenki One Direction. Wyglądałam mniej więcej tak, bo pszeciesz jestem ksienrzniczką Harrego. Leżałam tak płacząc tak zwane 3 godziny. Gdy się ogarnęłam wróciłam do kuchni i przygotowałam sobie sosiwo czosnkowe. Byłam chyba najszczęśliwszą dziewczyną na ziemi. Po wpiepszeniu mojej ambrozji, poszłam do Olka. A ten jak zwykle ćpał. No nic. Wydarłam mordę na niego i sobie poszłam, bo Olusiek Kiciusiek obiecał że nigdy nie weźmie tego świństwa. To nic.
 Szłam z kapturem na głowie i nie zobaczyłam osoby nadchodzącej z naprzeciwka. Gdy się zderzyliśmy się, nie widząc kim była ta osoba krzyknęłam.
-Spiepszaj dziadu! Uważaj gdzie idziesz!- i wtedy zobaczyłam te jego znajome oczy…
-Pola….

-Yung…

5 komentarzy: