wtorek, 18 listopada 2014

rozdział kurwa 1

Wstałam z kacem, mówiąc krótkie „kurwa”. Znów leżałam w łóżku z jakim nieznajomym kolesiem. Powoli zabrałam swoją bieliznę i sukienkę i nie budząc ziomka który zdawał się chrapać coraz głośniej, ubrałam się i wyszłam z jego mieszkania, zgarniając przy tym moją torebkę ze stołu. Poszłam na przystanek. Do autobusu zostało mi ok 20 minut, więc postanowiłam zadzwonić do Olka. Odebrał po 3 sygnale
-Cześć kochanie, obudziłam cię?
-Nie ja tylko wąchałem podusze. Pola, kurwa, jest 6 rano. Czego chcesz?- odpowiedział zachrypniętym głosem
- To już nie mogę zadzwonić do mojego chłopaka?
- No dobra. Dziś o 16 u Ciebie tak?
- No tak tak. Nie zapomnij gumek ha ha ha
- Dobra już wyluzuj kochanie. Do zobaczenia kc
-kckc
Przyjechał mój autobus i już po 17 minutach byłam w domu. Mama jak zwykle nic nie powiedziała, tylko popatrzyłam jak na dziwkę. Ale kurwa no nie jestem dziwką, tylko lubię jednonocne zabawy =) Podeszłam do szafki i wyjęłam z niej 3 tabletki przeciwbólowe. Głowa nie przestawała boleć. Wyszłam na balkon ( mam nadzieję Pola że masz balkon XD) i odpaliłam papierosa. Zaciągnęłam się i wzięłam telefon do ręki. Była godzina 12:48. Po wypaleniu całej fajki zgarnęłam z pokoju ciuchy do  pokoju po rzeczy do przebrania i ruszyłam w stronę łazienki. Włączyłam na full firankę, odkręciłam kurek wody, stanęłam przed lustrem i zaczęłam twerkować. W myślach miałam popołudnie z Olkiem. Chciałam dziś na nim wypróbować lap dance. Gdy wanna była gotowa weszłam do niej i spędziłam w niej najbliższe 2 godziny. Gdy wyszłam już była 15:12 więc szybko ogarnęłam włosy i makijaż, po czym wyszłam z domu. Po niecałych 20 minutach byłam już u drzwi Olusia kiciusia (XD). Zadzwoniłam do drzwi, a już po 15 sekundach zostałam wciągnięta do jego domu. Oparł mnie o drzwi i wbił mi się w usta. Odwzajemniłam jego pocałunek wplatając palce w jego włosy. Czułam jak podnosi mnie za uda, a ja oplotłam jego nogami w pasie. Tego właśnie pragnęłam. Nasz związek nie opierał się na trzymaniu za rączkę czy szeptaniu słodkich słówek. Seks. I tylko on się liczył. Przeniósł mnie na łóżko. Zaczęłam rozpinać jego koszulę, a on zdjął moją bluzkę i zaczął macać moje cycki.
******************************RESZTĘ MOŻECIE SOBIE WYOBRAZIĆ************************
Była 1 w nocy a ja leżałam wtulona w tors mojego Olusia. I wtedy dostałam SMS-a od niego. Już wiedziałam że będą kłopoty.

A WIĘC:
1.    KOSMICI ISTNIEJĄ
2.    CO do punktu 1. To Pola
3.    WSZYSTKO JEST DLA BEKI
4.    Na moim profilu macie moje zdjęcie, ale się nie przestraszcie.
5.    KTO BĘDZIE NA ZLOCIE?

6.    KC POLA <3

7 komentarzy: